Astaksantyna
Naturalna astaksantyna z mikroalgi Haematococcus pluvialis w miękkich kapsułkach olejowych, od 4 do 12 mg na porcję. Wyjaśniamy, czym różni się forma naturalna od syntetycznej i dlaczego bierze się ją do posiłku z tłuszczem.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Marka
Forma
Dieta
Cel
Cena
Naturalna astaksantyna z alg: formy, dawki i wybór
Astaksantyna to czerwono-różowy barwnik z grupy karotenoidów, czyli naturalnych barwników wytwarzanych przez rośliny i algi. W przyrodzie produkuje ją słodkowodna mikroalga Haematococcus pluvialis, a stąd trafia do łańcucha pokarmowego: do łososia, pstrąga, krewetek i kryla. Organizm człowieka jej nie wytwarza. Z diety dostaniesz niewiele, bo sto gramów łososia to około 0,4 mg. Dlatego należy do tych przeciwutleniaczy z alg i roślin, po które sięga się głównie w kapsułkach.
Forma, dawka i nośnik decydują o wyborze
Na etykiecie liczy się jedna liczba: ile miligramów czystej astaksantyny przypada na porcję. To nie to samo co masa całego ekstraktu z alg. Typowe porcje na rynku to 4, 8 i 12 mg. Druga sprawa to pochodzenie: wersja z alg i wersja syntetyczna to formalnie ten sam związek, ale różnią się układem cząsteczek, czystością i liczbą badań u ludzi.
- Zawartość na porcję: 4, 8 lub 12 mg czystej astaksantyny
- Źródło: Haematococcus pluvialis, nie surowiec syntetyczny
- Baza: olej, a nie suchy proszek
- Otoczka: żelatyna albo skrobia z grochu w wersji wegańskiej
Astaksantyna rozpuszcza się w tłuszczach. Miękkie kapsułki z oliwą z oliwek lub olejem MCT mają więc praktyczny sens, podobnie jak przyjmowanie ich do posiłku z tłuszczem albo razem z porcją kwasów omega-3.
W surowcu z alg astaksantyna występuje głównie jako estry, czyli cząsteczki połączone z kwasami tłuszczowymi. Enzymy w jelicie muszą je najpierw rozdzielić. To drugi powód, dla którego olejowa baza robi różnicę. Barwnik jest też wrażliwy na światło i tlen, dlatego ciemne opakowanie i dodatek mieszaniny tokoferoli, czyli witaminy E, nie są ozdobą, a warunkiem trwałości.
Jak wybieramy astaksantynę do naszego asortymentu
Patrzymy na trzy rzeczy: formę, dawkę i sensowne połączenia. Tutaj wybieramy naturalną astaksantynę z Haematococcus pluvialis w bazie olejowej, bo wchłania się lepiej niż suchy proszek. Dawki trzymamy w zakresie do 8 mg dziennie, zgodnie z europejską oceną bezpieczeństwa. Mieszanki z witaminą E lub kwasami omega-3 dopuszczamy wtedy, gdy dodatek ma zadanie, a nie tylko zdobi etykietę. Nie polecamy produktów dla marży. Kupujemy bezpośrednio od marek, a każdy produkt przechodzi kontrolę naszego zespołu compliance. Zobacz, jak wybieramy marki.
Dla kogo to jest i czego można oczekiwać
Po astaksantynę sięgają najczęściej osoby, które myślą o skórze i pielęgnacji przeciwstarzeniowej, oraz osoby regularnie trenujące. Jedna rzecz wymaga jasności: w Unii Europejskiej nie zatwierdzono dla astaksantyny żadnego oświadczenia zdrowotnego. Nie obiecujemy więc konkretnego efektu. Dostajesz czysty, dobrze przebadany karotenoid o wysokiej stabilności. W badaniach stosowano go zwykle od 8 do 16 tygodni, więc planuj suplementację w miesiącach, nie w dniach.
Kilka praktycznych uwag na koniec. Astaksantyna dopuszczona jako nowa żywność jest przeznaczona dla dorosłych, nie dla dzieci i młodzieży. Kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny z niej zrezygnować, bo brakuje danych o bezpieczeństwie. Jeśli przyjmujesz leki przeciwzakrzepowe, omów suplementację z lekarzem. Osoby z alergią na ryby i skorupiaki powinny sprawdzić skład kapsułki, zwłaszcza gdy nośnikiem jest olej z kryla.
Często zadawane pytania
Czym jest astaksantyna i skąd pochodzi?
Astaksantyna to czerwony barwnik z grupy karotenoidów, dokładniej z podgrupy ksantofili. Głównym źródłem w suplementach jest mikroalga Haematococcus pluvialis, która wytwarza ten barwnik w trudnych warunkach, na przykład przy braku pokarmu. Z alg trafia dalej do ryb i skorupiaków, dlatego łosoś, pstrąg i krewetki mają różowe mięso. Człowiek nie potrafi jej syntetyzować, więc pochodzi wyłącznie z diety lub suplementu.
Ile miligramów astaksantyny dziennie się przyjmuje?
Produkty na rynku podają zwykle od 4 do 12 mg na porcję. Punktem odniesienia dla bezpieczeństwa są dane EFSA, europejskiego urzędu do spraw bezpieczeństwa żywności. Poniżej najważniejsze wartości. Zawsze trzymaj się porcji podanej na opakowaniu.
| Wartość | Dane EFSA |
|---|---|
| Dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) | 0,2 mg/kg masy ciała |
| Suplementy, dorośli | do 8 mg dziennie, uznane za bezpieczne |
| Młodzież 14 do 18 lat | przy 8 mg osiąga ADI |
| Dzieci 10 do 14 lat | ADI przekroczone o 28% |
Naturalna czy syntetyczna astaksantyna: którą formę wybrać?
W suplementach diety sensowna jest wersja z alg. Syntetyczny surowiec powstaje z produktów petrochemicznych i w Europie służy przede wszystkim jako barwnik i dodatek paszowy. Różnica dotyczy też budowy cząsteczki i liczby badań u ludzi.
| Cecha | Z alg | Syntetyczna |
|---|---|---|
| Źródło | Haematococcus pluvialis | surowiec petrochemiczny |
| Postać | głównie estry | forma wolna |
| Typowe zastosowanie | suplementy | pasze, barwnik |
| Badania u ludzi | większość badań | pojedyncze |
W naszym asortymencie znajdziesz wyłącznie surowiec z alg.
Kiedy i jak przyjmować kapsułki z astaksantyną?
Astaksantyna rozpuszcza się w tłuszczach, więc przyjmuj ją do posiłku, w którym jest tłuszcz: jajka, ryba, oliwa, orzechy. Na czczo wchłania się słabiej, a u części osób daje uczucie ciężkości w żołądku. Godzina dnia nie ma znaczenia, liczy się regularność. Jedna porcja dziennie wystarcza, bo związek utrzymuje się w organizmie wiele godzin. Dzielenie porcji na kilka razy nie daje przewagi.
Po jakim czasie można spodziewać się efektów?
Uczciwa odpowiedź: nie po kilku dniach. W badaniach nad skórą i regeneracją po wysiłku astaksantynę stosowano zwykle od 8 do 16 tygodni. Warto więc liczyć na dwa do trzech miesięcy konsekwentnego stosowania i traktować to jako element codziennej rutyny, a nie szybkie rozwiązanie. Dodatkowo dla astaksantyny nie zatwierdzono w Unii Europejskiej żadnego oświadczenia zdrowotnego, dlatego nie obiecujemy konkretnego rezultatu.
Z czym warto łączyć astaksantynę, a czego unikać?
Najbardziej praktyczne połączenie to tłuszcz, bo od niego zależy wchłanianie. Dlatego kapsułki z kwasami omega-3 i astaksantyną trafiają często do jednego zestawu. Karotenoidy takie jak luteina bywają łączone w jednej formule i wtedy sprawdź, ile miligramów przypada na każdy składnik. Unikaj natomiast dublowania kilku produktów z astaksantyną naraz, bo łatwo przekroczyć porcję z etykiety.
Kto nie powinien stosować astaksantyny?
Astaksantyna dopuszczona jako nowa żywność jest przeznaczona dla dorosłych. Według oceny EFSA dzieci i młodzież przy porcji 8 mg osiągają lub przekraczają dopuszczalne dzienne spożycie, więc suplementy nie są dla nich. Kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny z niej zrezygnować, bo brakuje danych o bezpieczeństwie w tych grupach. Przy lekach przeciwzakrzepowych lub obniżających ciśnienie najpierw porozmawiaj z lekarzem. Osoby z alergią na ryby i skorupiaki muszą sprawdzić nośnik kapsułki.
Dlaczego po astaksantynie stolec może mieć czerwony kolor?
To najczęściej zgłaszane spostrzeżenie użytkowników i wynika wprost z tego, że astaksantyna jest silnym czerwonym barwnikiem. Część niewchłoniętego pigmentu przechodzi przez przewód pokarmowy i zabarwia stolec. Efekt bywa wyraźniejszy przy porcjach 8 mg i wyższych oraz przy przyjmowaniu na czczo. Niektórzy zgłaszają wtedy też luźniejsze stolce lub lekki dyskomfort. Zejście do niższej porcji i przyjmowanie kapsułki do tłustego posiłku zwykle rozwiązuje sprawę.
Czy astaksantyna ma w Unii Europejskiej zatwierdzone oświadczenia zdrowotne?
Nie. Dla astaksantyny nie ma zatwierdzonego oświadczenia zdrowotnego, dlatego żaden sprzedawca nie może legalnie przypisywać jej konkretnego działania na skórę, wzrok czy stawy. Formalnie funkcjonuje jako nowa żywność: EFSA oceniła jej bezpieczeństwo w suplementach na poziomie 8 mg dziennie dla dorosłych i ustaliła dopuszczalne dzienne spożycie 0,2 mg na kilogram masy ciała. Badania nad skórą i sprawnością fizyczną trwają, ale to obserwacje naukowe, nie potwierdzone działanie. Dlatego opisujemy skład, formę i dawkę, a nie obietnice.




