Prostata i testosteron
Suplementy wybierane przez mężczyzn po 40, gdy temat to prostata i testosteron: palma sabałowa, korzeń pokrzywy, olej z pestek dyni, cynk i selen. Wyjaśniamy, na jaką standaryzację patrzeć i po jakim czasie ocenić efekt.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Marka
Forma
Dieta
Cel
Cena
Co znajdziesz w suplementach na prostatę i testosteron
Prostata, czyli gruczoł krokowy, leży pod pęcherzem moczowym i otacza cewkę moczową. Na jej pracę wpływa testosteron, a dokładniej jego mocniejsza pochodna, DHT. Testosteron zamienia w DHT enzym 5-alfa-reduktaza. Właśnie na tym enzymie skupia się większość składników roślinnych w tej kategorii.
Rośliny i minerały to dwa różne poziomy rozmowy
W tej kolekcji spotykają się dwie grupy produktów. Warto oceniać je osobno, bo obowiązują ich inne zasady.
- Ekstrakty roślinne: palma sabałowa (Serenoa repens), korzeń pokrzywy, ziele wierzbownicy drobnokwiatowej, olej z pestek dyni, śliwa afrykańska. Nie mają w Unii zatwierdzonych oświadczeń zdrowotnych, dlatego nie obiecujemy tu żadnego efektu.
- Witaminy i minerały: tu można mówić konkretnie. Cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu testosteronu we krwi, selen przyczynia się do prawidłowej spermatogenezy, a witamina B6 pomaga w regulacji aktywności hormonalnej.
Jeśli zaczynasz, prościej jest sięgnąć po pojedynczy minerał w kapsułce niż po formułę z dwunastoma składnikami, w której każdy jest w śladowej ilości.
Standaryzacja mówi więcej niż liczba miligramów
Przy owocach palmy sabałowej liczy się nie tylko masa ekstraktu, ale też to, na co jest standaryzowany. Ekstrakty olejowe z podaną zawartością 85 do 90 procent wolnych kwasów tłuszczowych to materiał badany najczęściej, zwykle w porcji 320 mg na dobę. Sproszkowany owoc bez standaryzacji może mieć na etykiecie podobną liczbę miligramów, a zawierać znacznie mniej frakcji lipidowo-sterolowej. Ekstrakty tłuszczowe wygodniej zamknąć w kapsułce softgel, a kapsułka HPMC jest wersją wegańską. W dziale z ekstraktami z boczni piłkowanej podajemy standaryzację w opisie.
Jak dobieramy produkty do tej kategorii
Patrzymy na trzy rzeczy: formę składnika, dawkę i sens połączenia. Przy palmie sabałowej wybieramy ekstrakty z podaną standaryzacją, bo bez niej sama liczba miligramów niczego nie mówi. Przy cynku wolimy dobrze wchłaniane formy chelatowe i cytrynian, w porcjach zbliżonych do zapotrzebowania, nie po 50 mg. Formuły złożone bierzemy wtedy, gdy każdy składnik ma czytelną ilość, a nie jest dodany tylko na etykietę. Przy roślinach mówimy otwarcie, że dowody są ostrożne. Kupujemy bezpośrednio od marek, a każdy produkt przechodzi kontrolę zgodności, zanim trafi na stronę: zobacz, jak wybieramy marki.
Dla kogo ta kategoria ma sens
Najczęściej zaglądają tu mężczyźni po 40, którzy zauważyli częstsze nocne wizyty w toalecie, oraz ci, którzy chcą po prostu pilnować cynku i witaminy D w codziennej rutynie. Bądźmy szczerzy co do tempa: przy składnikach roślinnych pierwsze zmiany ocenia się zwykle po 6 do 8 tygodniach regularnego stosowania, a pełniejszy obraz po kilku miesiącach. To normalny rytm fitoterapii, nie znak, że produkt jest słaby. Suplement diety nie zastępuje badania urologicznego ani oznaczenia PSA, więc przy narastających objawach zacznij od lekarza.
Ta kolekcja należy do filaru BEAUTY + BALANCE, w którym zbieramy tematy hormonalne, skórę i włosy. Obok niej znajdziesz pokrewne cele zdrowotne. Sensowne połączenia są proste: cynk i selen w jednej rutynie, a przy dłuższym stosowaniu wyższych porcji cynku warto zadbać też o miedź, bo oba pierwiastki konkurują o wchłanianie. Jeśli przyjmujesz leki przeciwzakrzepowe lub hormonalne, omów suplementację z lekarzem albo farmaceutą.
Często zadawane pytania
To dwie grupy produktów sprzedawanych obok siebie, bo dotyczą tej samej gospodarki hormonalnej mężczyzny. Pierwsza grupa to ekstrakty roślinne: palma sabałowa, korzeń pokrzywy, wierzbownica drobnokwiatowa, olej z pestek dyni. Druga to witaminy i minerały, przede wszystkim cynk, selen, witamina B6 i witamina D.
Różnica jest istotna. Przy minerałach można powołać się na oświadczenia dopuszczone w Unii, na przykład że cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu testosteronu we krwi. Przy roślinach takich oświadczeń nie ma.



