Kolagen
Kolagen w proszku, w saszetkach do picia i w kapsułkach, z hydrolizatów rybich i wołowych. Wyjaśniamy, czym różnią się typy I, II i III, jaka dzienna porcja ma sens i dlaczego witamina C jest tu ważnym dodatkiem.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Marka
Forma
Dieta
Cel
Cena
Kolagen do picia, w proszku i w kapsułkach: formy, typy i porcje
Kolagen to główne białko tkanki łącznej. Buduje skórę, ścięgna, chrząstkę i kości, a organizm wytwarza go sam. Po 25. roku życia ta produkcja zwalnia. Suplement nie trafia w takiej postaci do skóry. W jelicie kolagen rozkłada się na krótkie peptydy i aminokwasy, przede wszystkim glicynę, prolinę i hydroksyprolinę. Z tego materiału ciało buduje to, czego akurat potrzebuje. W naszej ofercie suplementów diety znajdziesz kolagen w proszku, w saszetkach, w płynie i w kapsułkach.
Hydrolizat i porcja dzienna to dwie rzeczy warte sprawdzenia
Niemal każdy kolagen w suplementach jest hydrolizowany. Długie włókna rozbito enzymami na krótkie peptydy, dlatego proszek dobrze rozpuszcza się w wodzie. Liczy się ilość kolagenu w jednej porcji. W badaniach dotyczących skóry i paznokci stosowano zwykle od 2,5 do 10 g dziennie, a w badaniach nad aparatem ruchu porcje bywały wyższe. Druga rzecz to nazwa surowca. Markowe hydrolizaty, takie jak Peptan, Verisol czy Naticol, mają podaną masę cząsteczkową i własne badania. Sam napis 10 000 mg kolagenu nie mówi nic o tym, jak surowiec przebadano.
Rybi czy wołowy, typ I, II i III
Źródło ma mniejsze znaczenie, niż sugerują opisy produktów. Kolagen rybi, nazywany też morskim, to głównie typ I. Kolagen wołowy dostarcza typu I i III, a preparaty dla osób aktywnych częściej bazują na typie II. Po hydrolizie i po trawieniu wszystkie te formy dostarczają podobny zestaw aminokwasów. Realne różnice są praktyczne: alergia na ryby, dieta bez wołowiny, cena oraz smak i zapach. Jeśli traktujesz kolagen jako część pielęgnacji, zobacz też produkty na skórę, włosy i paznokcie.
Jak wybieramy kolagen
Patrzymy na trzy rzeczy: formę, porcję i sensowne połączenia. Wybieramy hydrolizaty z opisanym surowcem i jasną dzienną porcją, a nie proszki z dużą liczbą na etykiecie i niczym więcej. Chętnie stawiamy na składy z witaminą C, bo to ona ma zatwierdzoną rolę w powstawaniu kolagenu w organizmie. Nie obiecujemy efektów, których nie da się poprzeć. Mamy ponad 10 lat doświadczenia, kupujemy bezpośrednio od marek, każdy produkt przechodzi kontrolę naszego zespołu compliance, a partie sprawdzamy sami i w niezależnych laboratoriach. Jeśli chcesz poznać szczegóły, sprawdź, jak wybieramy marki i produkty.
Czego możesz oczekiwać
Sam kolagen nie ma zatwierdzonego oświadczenia zdrowotnego w Unii Europejskiej. Zatwierdzone są składniki, które często mu towarzyszą. Witamina C pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania skóry, kości, chrząstki i naczyń krwionośnych. Cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego stanu włosów, paznokci i skóry. Biotyna pomaga w utrzymaniu prawidłowego stanu skóry i włosów. Dlatego wiele osób łączy kolagen z produktami z witaminą C.
Efektów nie zobaczysz po tygodniu. W badaniach nad skórą zmiany oceniano po 8 do 12 tygodniach codziennego stosowania, dlatego kolagen kupuje się na kilka miesięcy, a nie na próbę. To także powód, dla którego warto wybrać formę, którą naprawdę będziesz stosować codziennie.
- Proszek: najniższy koszt porcji, sam dobierasz ilość, wymaga rozpuszczenia.
- Saszetki i shoty: gotowa porcja, wygodne w podróży, droższe w przeliczeniu na dzień.
- Kapsułki: bez smaku i zapachu, ale porcje są zwykle niższe niż w proszku.
Warto wiedzieć o jednej niedogodności, o której często piszą użytkownicy: kolagen bez aromatów ma wyczuwalny, lekko mięsny posmak i słabiej rozpuszcza się w zimnych płynach. Wersje smakowe rozwiązują ten problem, ale dodają słodzik lub aromat. To zwykła decyzja między czystym składem a wygodą, a nie kwestia jakości surowca.
Często zadawane pytania
Kolagen to najczęściej występujące białko w organizmie. Buduje tkankę łączną: skórę, ścięgna, chrząstkę i kości. Organizm wytwarza go sam, ale z wiekiem robi to wolniej, dlatego wiele osób sięga po suplement. Warto rozumieć mechanizm: przyjęty kolagen nie wędruje w całości do skóry. W jelicie rozkłada się na peptydy i aminokwasy, głównie glicynę, prolinę i hydroksyprolinę, czyli materiał, z którego organizm buduje własne włókna.








