Diabelski pazur
Diabelski pazur w kapsułkach, w postaci sproszkowanego korzenia i ekstraktów standaryzowanych na harpagozydy. Wyjaśniamy, czym różnią się te formy, na co zwracać uwagę na etykiecie i jak stosować go rozsądnie.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Forma
Dieta
Cel
Cena
Czarci pazur: formy, harpagozydy i standaryzacja
Diabelski pazur (Harpagophytum procumbens) to roślina z suchych terenów Afryki Południowej, w Polsce znana też jako czarci pazur albo hakorośl rozesłana. W suplementach wykorzystuje się tylko korzeń, a dokładniej wysuszone bulwy zapasowe. Nazwa pochodzi od owoców pokrytych haczykowatymi kolcami, którymi roślina przyczepia się do sierści zwierząt.
Harpagozydy decydują o tym, co naprawdę kupujesz
W korzeniu znajdują się glikozydy irydoidowe, czyli naturalne związki gorzkie. Najważniejszy z nich to harpagozyd i właśnie on służy jako marker jakości surowca. Farmakopea Europejska wymaga, by suszony korzeń zawierał co najmniej 1,2% harpagozydu. Dla kupującego oznacza to jedno: dwie kapsułki o tej samej masie mogą zawierać bardzo różne ilości substancji czynnych. Dlatego na etykiecie warto sprawdzić dwie liczby: ile korzenia lub ekstraktu jest w porcji dziennej i ile w niej harpagozydów. Sam zapis „ekstrakt 500 mg" nie mówi jeszcze nic. Tę samą logikę stosujemy w całej kategorii ekstraktów roślinnych.
Formy różnią się stężeniem, nie samą siłą
Mielony korzeń, standaryzowany ekstrakt i nalewka to trzy różne produkty, choć na półce wyglądają podobnie. Podobne rozróżnienie znajdziesz przy innych roślinach, na przykład przy korzeniu kurkumy w kapsułkach.
- Kapsułki z mielonym korzeniem: prosty surowiec, porcje liczone w gramach.
- Standaryzowany ekstrakt: mniejsza porcja, powtarzalna zawartość harpagozydów.
- Proszek i cięty korzeń: do naparu lub odwaru, smak wyraźnie gorzki.
- Żele i maści: na skórę, to osobna kategoria niż suplement doustny.
Jak wybieramy preparaty z diabelskim pazurem
Patrzymy na trzy rzeczy: formę, dawkę i sensowne połączenia. Wolimy ekstrakty standaryzowane na harpagozydy, bo wiadomo, ile substancji czynnej trafia do jednej porcji. Obok nich trzymamy czysty mielony korzeń dla osób, które wolą tradycyjny surowiec bez dodatków. Kupujemy bezpośrednio od marek, bez pośredników, każdy produkt przechodzi kontrolę naszego zespołu compliance, a partie sprawdzamy sami i zlecamy badania niezależnym laboratoriom. Po ponad dziesięciu latach pracy z suplementami wiemy, że deklaracja na etykiecie musi zgadzać się z zawartością kapsułki. Możesz przeczytać, jak wybieramy marki i produkty.
Dla kogo i czego realnie oczekiwać
Po czarci pazur sięgają najczęściej osoby aktywne fizycznie i osoby starsze, zwykle w formie kilkutygodniowej kuracji, a nie doraźnie. Jesteśmy tu szczerzy: dla roślin takich jak hakorośl rozesłana nie ma obecnie zatwierdzonych w Unii Europejskiej oświadczeń zdrowotnych, bo ich ocena wciąż trwa. Dlatego niczego nie obiecujemy i nie nazywamy tego zamiennikiem leków. Preparaty tego typu ocenia się po kilku tygodniach regularnego stosowania, nie po jednej kapsułce. Diabelski pazur wchodzi też w interakcje z lekami, więc przy stałym leczeniu decyzję warto omówić z lekarzem. Jeśli szukasz innego ziołowego surowca w tym obszarze, w asortymencie znajdziesz również ekstrakt z boswellii.
Skąd pochodzi surowiec
Prawie cały światowy surowiec pochodzi ze zbioru dzikich roślin, głównie w Namibii i Botswanie. Główny korzeń wrasta w ziemię nawet na dwa metry i jego uszkodzenie zabija roślinę, dlatego zbiera się bulwy boczne. Nadmierny zbiór doprowadził do dyskusji o wpisaniu gatunku na listę CITES, a w Namibii wprowadzono zasady zrównoważonego pozyskiwania. Pochodzenie surowca to dla nas element oceny produktu, nie ciekawostka.
Często zadawane pytania
Diabelski pazur to roślina Harpagophytum procumbens z suchych obszarów Afryki Południowej, przede wszystkim z okolic pustyni Kalahari. Surowcem są wysuszone i pocięte bulwy korzeniowe, a nie liście czy kwiaty. Zawierają one gorzkie glikozydy irydoidowe, wśród których najlepiej opisany jest harpagozyd. W Europie korzeń jest stosowany od kilkudziesięciu lat, tradycyjnie w kontekście układu ruchu i trawienia.


