Suplementy organiczne
Tu znajdziesz suplementy z certyfikatem ekologicznym: zioła, grzyby, algi i oleje z upraw BIO. Wyjaśniamy, co oznacza euroliść i numer PL-EKO na etykiecie oraz kiedy wersja organiczna ma sens, a kiedy nie.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Marka
Forma
Dieta
Cel
Cena
Co naprawdę oznacza certyfikat ekologiczny w suplementach
Słowo „organiczny” na etykiecie suplementu to nie kwestia stylu. W Unii Europejskiej „ekologiczny”, „bio”, „eko” i „organic” znaczą to samo i są prawnie zastrzeżone dla produktów certyfikowanych zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2018/848, które obowiązuje w Polsce od 1 stycznia 2022 roku. W tej kolekcji zebraliśmy produkty z takim certyfikatem. Jeśli szukasz też innych kryteriów składu, zajrzyj do naszych filtrów dietetycznych.
Euroliść i numer PL-EKO mówią więcej niż słowo „naturalny”
Na opakowaniu certyfikowanego produktu znajdziesz zielony euroliść, a w tym samym polu widzenia numer jednostki certyfikującej. W Polsce ma on format PL-EKO-xx. Obok podane jest pochodzenie surowców, na przykład „Rolnictwo UE”. Słowa „naturalny”, „tradycyjny” czy „z czystych rejonów” nie są chronione prawem i nikt ich nie kontroluje. Certyfikat oznacza też konkretną zasadę składu: co najmniej 95 procent składników rolniczych musi pochodzić z upraw ekologicznych, a pozostałe do 5 procent tylko z urzędowego wykazu Komisji Europejskiej. W przetwórstwie nie stosuje się syntetycznych barwników, emulgatorów ani konserwantów.
Nie każdy suplement da się certyfikować
To najczęstsze nieporozumienie w tej kategorii. Izolowany magnez, cynk czy witamina D nie pochodzą z uprawy rolnej, więc same nie mogą nosić euroliścia. Uwaga także na chemiczne znaczenie słowa „organiczny”: „selen organiczny” opisuje formę związku, nie certyfikat. Certyfikacja ma sens przede wszystkim przy surowcach roślinnych, takich jak sproszkowane zioła i rośliny, ekstrakty, grzyby, algi i oleje.
- zioła i przyprawy, na przykład kurkuma i ashwagandha
- algi, takie jak spirulina i chlorella
- grzyby, na przykład cordyceps i soplówka
- oleje roślinne tłoczone na zimno
Jak wybieramy produkty do tej kolekcji
Certyfikat jest dla nas punktem wyjścia, nie argumentem sam w sobie. Przy surowcach roślinnych patrzymy na trzy rzeczy: formę (cały susz, proszek czy standaryzowany ekstrakt), dawkę w porcji dziennej oraz to, czy połączenie składników ma sens. Ekologiczny proszek bez podanej zawartości substancji czynnej mówi nam mniej niż ekstrakt ze znaną standaryzacją, i tak też o tym piszemy. Kupujemy bezpośrednio od marek, każdy produkt przechodzi kontrolę naszego zespołu compliance, a partie sprawdzamy sami i w niezależnych laboratoriach. Możesz zobaczyć, jak wybieramy marki.
Uczciwie o cenie i o tym, co certyfikat obiecuje
Produkty ekologiczne są zwykle droższe. Plony bywają mniejsze, więcej pracy wykonuje się ręcznie, a producent co roku płaci za kontrolę i certyfikację. Ta cena kupuje pewność co do sposobu uprawy i przetwarzania, a nie automatycznie mocniejsze działanie. Badania pokazują przede wszystkim mniej pozostałości pestycydów, a przy wartościach odżywczych wyniki są mieszane. Suplement z euroliściem działa więc zgodnie ze swoim składnikiem i dawką. Przy roślinnych składnikach efekty ocenia się zwykle po dwóch, trzech tygodniach regularnego stosowania. Jeśli zależy Ci głównie na krótkim składzie, obok certyfikatu warto porównać też produkty bez sztucznych barwników.
Dla kogo jest ta kolekcja
Certyfikowane suplementy wybierają zwykle osoby, które już kupują ekologiczną żywność i chcą tej samej zasady w suplementacji. Sprawdzają się też wtedy, gdy ważne jest dla Ciebie pochodzenie surowca: ashwagandha, kurkuma czy chlorella uprawiane są na dużą skalę, a certyfikat mówi, według jakich zasad. Jeśli szukasz witamin lub minerałów w konkretnej formie, kieruj się dawką i formą związku, bo tam certyfikat ekologiczny po prostu nie występuje.
Często zadawane pytania
To suplementy, których składniki rolnicze pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych. Obowiązują je te same zasady co żywność BIO, zapisane w rozporządzeniu (UE) 2018/848. Co najmniej 95 procent składników rolniczych musi być ekologicznych, a w przetwórstwie nie stosuje się syntetycznych barwników, emulgatorów ani konserwantów. Certyfikat mówi więc o sposobie uprawy i przetwarzania, a nie o sile działania. Dawkę i formę składnika nadal sprawdzasz na etykiecie.

























