Zioła i rośliny
Zioła i rośliny w kapsułkach, ekstraktach, kroplach i suszu. Pokazujemy, czym różni się standaryzowany ekstrakt od sproszkowanego korzenia, co oznacza DER na etykiecie i jak czytać skład, zanim wybierzesz preparat.Czytaj dalej →
Filtry
Dostępność
Marka
Forma
Dieta
Cel
Cena
Suplementy ziołowe: jak czytać etykietę i wybrać ekstrakt
W tej kategorii znajdziesz preparaty oparte na surowcach roślinnych: korzeniach, liściach, kwiatach, owocach i żywicach. Część z nich to pojedyncze wyciągi, jak ashwagandha, część to gotowe mieszanki. Sama nazwa rośliny na etykiecie mówi jednak niewiele. O tym, co faktycznie przyjmujesz, decydują trzy rzeczy: użyta część rośliny, forma przetworzenia i dawka w porcji dziennej.
Ta sama roślina, różne surowce
Korzeń, liść i owoc tej samej rośliny mają inny skład. Dlatego na rzetelnej etykiecie znajdziesz nazwę łacińską i wskazanie części, na przykład korzeń Withania somnifera. Zapis w stylu „sproszkowane ziele” bez tych danych oznacza najprostszą postać surowca. Przy roślinach przyprawowych, takich jak wyciągi z kurkumy, różnica między zwykłym proszkiem a zagęszczonym ekstraktem jest szczególnie duża.
Susz, ekstrakt i nalewka to trzy różne produkty
Susz do zaparzania jest formą tradycyjną: łagodną i aromatyczną, ale wymaga przygotowania naparu i nie pozwala odmierzyć porcji. Kapsułka z suchym ekstraktem podaje dokładną liczbę miligramów, bez smaku zioła. Nalewka na alkoholu wyciąga z rośliny inne związki niż woda, między innymi olejki eteryczne i flawonoidy. Nie jest więc prostym zamiennikiem herbatki, a dzieciom nalewek się nie podaje.
Przy ekstraktach liczą się dwa oznaczenia. DER mówi, ile surowca zużyto na jedną część wyciągu: DER 10:1 oznacza 10 gramów rośliny na 1 gram ekstraktu. Standaryzacja to gwarantowana zawartość konkretnego związku, na przykład 5 procent witanolidów. DER opisuje zagęszczenie, standaryzacja powtarzalność między partiami. Prawo nie wymaga standaryzacji suplementów, więc jej podanie jest decyzją producenta.
- nazwa łacińska i część rośliny
- wskaźnik DER, na przykład 10:1
- standaryzacja na konkretny związek
- dawka w porcji dziennej, nie w całym opakowaniu
Pojedynczy wyciąg czy mieszanka
Pojedynczy wyciąg łatwiej ocenić: widzisz jedną roślinę, jedną dawkę i jeden efekt, który chcesz sprawdzić. Mieszanki bywają wygodne, ale często zawierają po 20 mg z dziesięciu roślin, czyli za mało, by którakolwiek z nich coś wnosiła. Połączenie ma sens wtedy, gdy każdy składnik jest w sensownej ilości, a nie wtedy, gdy sama lista składników robi wrażenie.
Jak wybieramy zioła i rośliny
Przy roślinach patrzymy najpierw na etykietę, nie na nazwę marki. Wybieramy preparaty z podaną nazwą łacińską, częścią rośliny i wskaźnikiem DER, a tam gdzie to możliwe ze standaryzacją na konkretny związek. Nie bierzemy produktów, które podają jedynie „ekstrakt roślinny” bez żadnej liczby. Kupujemy bezpośrednio od marek, bez pośredników, każdy produkt przechodzi kontrolę naszego zespołu compliance, a partie sprawdzamy sami i w niezależnych laboratoriach. Po ponad dziesięciu latach wiemy, że przy surowcach roślinnych czystość surowca waży tyle samo co dawka. Tutaj zobacz, jak wybieramy marki.
Dla kogo jest ta kategoria
Preparaty roślinne wybierają zwykle osoby, które mają już poukładane podstawy: sen, dietę i ewentualnie podstawowe suplementy diety. Zmian nie zauważysz po pierwszej kapsułce, zwykle potrzeba dwóch, trzech tygodni regularnego stosowania. Naturalne nie znaczy obojętne: niektóre rośliny wpływają na działanie leków, więc przy stałej farmakoterapii zapytaj lekarza lub farmaceutę. Kobiety w ciąży i karmiące oraz dzieci powinny sięgać po preparaty roślinne tylko po konsultacji.
Często zadawane pytania
Suplement ziołowy to żywność, której zadaniem jest uzupełnienie codziennej diety o składniki pochodzenia roślinnego. Lek roślinny to produkt leczniczy: przechodzi rejestrację, ma określone wskazania i udowodnione działanie. Oba mogą zawierać tę samą roślinę, a nawet podobną dawkę, ale różni je status prawny i zakres badań. Dlatego przy suplemencie oceniamy jakość surowca i przejrzystość etykiety, a nie obietnice na opakowaniu.


























